#22
Październik 18, 2009
panta rhei (czy jakoś tak) :D
Życie płynie, raczej nic nie wraca takie samo, i wszystko się zmienia, Anie też się zmieniają ;) Żeby się nie nudzić znów wymyślam sobie co by tu ze sobą zrobić, poza tym stan niektórych rzeczy powoli mnie już męczy/denerwuje/usypia, więc też trzeba by coś z tym zrobić :) Pora na powiew nowości (chociaż wiatr w tę porę roku bywa zimny więc to może być ryzykowne ;) ).
#21
Październik 7, 2009
Piękna noc :) Sugestia spaceru bardzo trafna, dziękuję ;) Ciepło, ładnie.. ostatnio o to dość ciężko. Ostatnio w ogóle mi dość ciężko, hormony robią swoje, trzeba im to przyznać.
Jestem zmęczona i jakaś nerwowa, taka trochę… nie do życia. Ale powinno mi przejść. I nieco za dużo myślę i kombinuję, to mam nadzieje sama sobie z głowy wybije. Miałam plany, postanowienia, pomysły, ale kurczę.. jakoś nijak mi się chcę za to zabierać. Mimo wszystko trochę swoje granice przesuwam, a takie było główne założenie, pokonać trudności, lęki.. i rozwijać się w lepszą stronę ;)
Powinnam trochę pokodzić.. pokonać lenia, pokonać lenia..
Ah, i jeszcze jedno, nie chce być chora : /
A jutro się może trochę rozerwę, dawno się z mogą A. nie widziałam ;)