#28

listopad 27, 2009

Słodko – gorzki. Oto jak minął mi dzisiejszy dzień. Nie będą się rozpisywać bo szkoda słów i czasu na ten “incydent” z resztą, za dużo razy już dzisiaj to pisałam..

Było mi mocno smutno, mocno głupio i mocno niefajnie. Taki troszkę wstrząs i zdezorientowanie, może niedowierzanie ale.. okazało się, że prawda. Później oczywiście złość na siebie i na cały świat. No i wszystko x2 przez okres ;) … Ale ! Cóż, to tylko uczelnia, tak ? Już doszłam do siebie, nie powinnam tego przeżywać tylko się uczyć na błędach! Ha ! Jeszcze zobaczy, dzisiaj zastanowię się nad plusami tego zajścia bo na pewno jest ich parę jak wszystkiego.

Ale dzień też był słodki. To takie miłe, jednak ktoś o mnie myśli :) Jednak nie jestem obojętną szarą osobą, jakąś irytującą doczepką, dodatkiem.. tylko kurcze ludzie troszkę się zainteresowali. Bo rozumiem tak z grzeczności raz, ale jak już się zgłębia temat to dla mnie znak, że to troszkę więcej. Ale może się tylko łudzę.. ale liczę, że nie. Bo lubię jak miło. Tak mi ciepło dziś trochę, a dawno nie było  :)

#27

listopad 25, 2009

Ostatnio (podczas kąpieli z resztą) przyszła mi na myśl ciekawa rzecz. Przeanalizowałam ją dokładnie z myślą, że kiedyś to opiszę. Właściwie to mogę wspomnieć o tym teraz, otóż (pewnie już ktoś na to wpadł.. xD) doszłam do wniosku, że kobiety lubią cierpieć w imię miłości ! Wydaje mi się nawet, że one nie umieją bez tego żyć, nie ważne jakiej.. chociaż na pewno częściej w imię klasycznej damsko-męskiej albo damsko – damskej.  Także panowie, rańcie swoje kobiety, zmuszajcie je do poświęceń, bo chyba lepiej nad tym panować niż czekać, aż same wymyślą jakiś powód (bo robią to prawda?) do kłótni, a później bardzo to przeżywają. Lepiej coś nad czym zapanujecie, coś drobnego ale znaczącego, co łatwo naprawić xD Później jest przekonanie, że ile to one wycierpiały, albo ile ciężkich chwil przeżyły, ale to tylko zwiększy wagę uczucia skoro nadal w nim trwają, bo taka sielanka im się znudzi, to za idealne by było prawdziwe, o tak, więc pewnie to jakieś oszustwo, życie nie jest idealne – i zaczyna się śledztwo ! Ciekawe jest to, jak wiele rzeczy dzieje się w głowie takiej kobiety. Jestem pewna, że z co najmniej połowy z nich mężczyzna nie zdaje sobie sprawy, ile to razy ona zrobi coś dla niego czego on nie jest świadomy (myślę, że też na odwrót). Później układa sobie w głowie listę, dumna z tego co zrobiła i oczekuje, że zostanie to docenione, nie zauważył ? Foch! xD Albo.. kiedy jeszcze uczucie jest nie do końca zadeklarowane, bądź jednostronne – jest to chyba bardziej dramatyczny przypadek – robi, robi, stara się, poświęca dla niego i czeka aż On to zauważy, zrozumie, że to wszystko tyle ją kosztowało, wzruszy się (mężczyzna ? jasne ! o słodka naiwności !), poświęci jej trochę uwagi i też się zakocha. Hm, bajka, ale nie ma bajek w życiu ^^.

Ostatnie parę dni upływa mi jakoś tak miło i fajnie, przychodzą mi na myśl różne kolorowe myśli i włącza się właśnie ta głupia myśl – jest za dobrze, coś jest nie tak. Tak, wygląda na to, że jestem typową kobietą xD Poza tym niektóre z nich są dość.. zbyt różowe, a to jest złe bo robi sobie człowiek nadzieje i .. później jest głupio ^^ Ile to razy słyszałam, że nie powinnam tak. Ale ja tak czasami lubię, ogólnie karmienie się marzeniami i różnymi wizjami radosnymi poprawia mi humor, a wydaje mi się, że ludzie lubią jak mam dobry ;)

Dzisiaj kolejny raz przekonałam się ile mam z Panem wspólnego, i to w takich banalnych sprawach, i taka dziwna zgodność, na nowo mnie to zaskakuje, śmieszne  :D

Dobra za dużo tekstu ^^ Koniec, dobranoc ;)